rozwoj
Trochę starszy post, ale główne przesłania z niego są nadal aktualne. Staram się po krótce odpowiedzieć na pytanie co z perspektywy CTO jest konieczne, niezbędne, do zapewnienia stałego, stabilnego rozwoju firmy IT?

Udostępnij ten wpis

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email

Kolejny, tym razem krótszy – obiecuje 🙂 – artykuł z pogranicza zarządzania w firmie technologicznej. Jak poprzedni również inspirowany rozmowami z moimi koleżankami i kolegami po fachu. Zapraszam!

Dzisiaj chciałbym odpowiedzieć po krótce na pytanie, co z perspektywy CTO jest konieczne, niezbędne, do zapewnienia stałego, stabilnego rozwoju firmy technologicznej? Oczywiście pracuję jako CTO w firmie zajmującej się przede wszystkim projektowaniem rozwiązań softwareowych, ale myślę, że moje spostrzeżenia można śmiało przekładać na inne firmy z branży.

Zacznę więc od banalnego stwierdzenia, że technologia napędza rozwój. Pytanie tylko, czy sama technologia nam wystarczy? Co nam po technologiach, kiedy nie możemy realizować projektów, w których możemy je wykorzystać? A mając zdobyte projekty, jak je zrealizujemy, jeśli nie dysponujemy odpowiednim zespołem, zdolnym do stawienia czoła nowym wyzwaniom? 

Odnosząc się do własnego doświadczenia, przedstawię te trzy aspekty w formie graficznej – szprych w kole nazwanym przeze mnie rozwój 🙂 

Jak zatem możemy opisać te szprychy? Ja proponuję, jako:

Technologia

odpowiednie zaawansowanie technologiczne, specjalizacja w odpowiednich technologiach, pozwala podejmować wyzwania w ambitnych, wymagających, ale intratnych projektach. Klienci oczekują realizacji ich wymagań w oparciu o najlepsze, najszybsze, najwydajniejsze, najekonomiczniejsze, najbardziej dostosowane do potrzeb technologie. Odpowiednio dobrane i stosowane technologie, to również optymalizacja pracy wykonywanej po naszej stronie, automatyzacja, standaryzacja. To wszystko składając w końcowe rozwiązanie, możemy z całą odpowiedzialnością nazwać nową jakością, której tak bardzo klienci od nas potrzebują

Projekty

bardzo często, na pewno handlowcy się z tym nie raz spotkali, zrealizowane projekty stanowią furtkę do kolejnych, nieco większych, bardziej opłacalnych. Dużo łatwiej jest przekonać klienta do rozmów nad nowym kontraktem pokazując mu coś, co już zrealizowaliśmy, zamiast przychodzić tylko z obietnicami. Tak z jednej strony buduje się portfolio (projektów/klientów), a z drugiej zdobywa przewagę w negocjacjach z nowym klientem. Tylko odpowiednim doświadczeniem, a doświadczenie mierzy się właśnie realizacjami, nie obietnicami , możemy zapewnić sobie drogę do coraz lepszych kontraktów i coraz większych klientów

Zespół

jeśli wiemy już, jakich technologii użyjemy, mamy w ręku kontrakt, to pozostaje nam ostatni, chyba najważniejszy element – realizacja. Ktoś w końcu musi napisać te linijki kodu, skompilować, zbudować, opublikować, sprawdzić, wdrożyć, poprawić… ufff… Odpowiedzialny za to oczywiście jest zespół, który realizuje kontrakt. To od zaangażowania, ale w równym stopniu kompetencji członków zespołu zależy powodzenie całego projektu. Zawsze. Tak więc dbanie o rozwój tego zespołu, jego kompetencji, dbanie o zaangażowanie i umożliwienie realizacji ambitnych celów, jest tak ważne. I bardzo trudne zarazem. 

Dlaczego koło? Bo najlepiej toczy się do przodu, czasami pod górkę, czasami z górki, szybko, wolno, ale generalnie (no może z paroma wyjątkami 😉 ) zawsze do przodu – tak, jak chcielibyśmy, żeby nasze firmy się rozwijały. Pamiętając z fizyki, żeby zwiekszyć prędkość liniową, a więc prędkość, z jaką nasza firma się rozwija, możemy zrobić dwie rzeczy – albo zwiększyć obroty (kiedyś napiszę o wydajności, sprawności i innych aspektach naszego silnika, jakim są developerzy), alb zwiększyć obwód koła. Zwiększając w sposób zaplanowany długość poszczególnych szprych, zwiększamy jednocześnie obwód koła – a o to w końcu nam chodzi. 

Dlaczego szprychy? Szprychy odpowiedzialne są za geometrie tego koła, a więc za wszelkie parametry związane z efektywnym, komfortowym i bezpiecznym toczeniem się całego koła. Zaniedbanie dowolnego aspektu powoduje, że koło „rozwoju” firmy wypacza się, przez co wszystko zwalnia. O ile jest to niewielkie wypaczenie w którąś ze stron, spowolnienie nie jest duże i można w określonym czasie, bez szkody dla firmy, wyregulować odpowiednie szprychy i doprowadzić do stabilizacji działania firmy. Jeśli jednak różnica, po którejkolwiek ze stron staje się zbyt duża, to możemy zacząć szykować się na poważne perturbacje, jeśli nie wdrożymy skutecznego planu kompensacji na pozostałych częściach. 

Podstawowe scenariusze mogą być dwa – zbyt duża progresja któregoś z filarów, lub zbyt duża regresja – w każdym przypadku skutki będą podobne.

I tak – jeśli technologie nas za bardzo wyprzedzą, narazimy się na brak ciekawych projektów, bo nikt nie chce pracować z partnerem, która nie zna nowych technologii i tkwi w starych licząc, że kiedyś powróci moda na vintage

Z drugiej strony, jeśli mamy bardzo zmotywowany zespół, wspaniałych ludzi, których potencjału nie jesteśmy w stanie wykorzystać, to prędzej, czy później (raczej prędzej, jak ktoś ma trochę wiedzy o rynku devów w Polsce) znajdzie się konkurencja, która z otwartymi rękoma przyjmie lub przejmie naszych najlepszych ludzi, żeby wykorzystać ich zapał, wiedzę i zaangażowanie, ale już na swoim podwórku. To oczywiście spowoduje, że zabraknie nam kompetencji w zespole do realizowania nawet aktualnych projektów, nie mówiąc o przyszłych. 

Jeśli natomiast nabierzemy ambitnych, atrakcyjnych projektów wykraczających poza nasze kompetencje, lub też wykorzystujących technologie niesprawdzone, niestabilne, to szybko możemy stracić wypracowane zaufanie na rynku, bo z całą pewnością nie będziemy w stanie zrealizować podjętych projektów w wymaganej jakości. A trzeba pamiętać, ze miernikami jakości są różne parametry, również czasowe, budżetowe itd. 

Jak postępować?

Chyba najlepszym sposobem jest opracowanie długoterminowego planu (chociaż w naszej branży długoterminowy, to raczej 6-12 miesięcy, niż 5-ci latka znana z innej epoki), który będzie opisywał sposób pracy całego zespołu, całej firmy nad rozwijaniem poszczególnych filarów-szprych naszego kola. 

W idealnych warunkach plan powinien uwzględniać równomierny rozwój poszczególnych elementów naszej strategii. Jak w każdym planie, należy spisać odpowiedzi na podstawowe pytania (może dobrym narzędziem okaże się BAR? Ciekawe, jak sobie każdy z Was przetłumaczy ten skrot 😉 :

  • Co chcemy zrobić?
  • Dlaczego chcemy to zrobić?
  • Jak chcemy to zrobić?
  • Kiedy chcemy to zrobić?
  • Kto będzie odpowiedzialny?
  • Jaki ma być efekt? 

Mały przykład, który każdy z Was musi sobie dostosować i rozwinąć:

Czy jakieś niebezpieczeństwa?

Tak – podstawowym niebezpieczeństwem jest bardzo duża ilość technologii – naprawdę, to nigdy nie wiemy, czy technologia, którą zdecydowaliśmy się wdrożyć, nie umrze w przeciągu najbliższego roku. Z drugiej strony, dojrzale technologie, ciągle rozwijane, mogą nam zamazywać obraz rzeczywistości i często nowych, dobrze rokujących, ale jeszcze stosunkowo mało popularnych technologii po prostu możemy nie zauważać, nie brać pod uwagę, kiedy nasza konkurencja podejmując pewne ryzyko zaczyna je wdrażać i oferować na rynku. Problem wyboru technologii oddziałuje podobnie w drugą stronę – jak się skupiamy na technologiach wyłącznie nowych, rokujących, rozwijanych, to możemy przegapić potrzebę rynkowa dotyczącą wyższej specjalizacji w technologiach podstawowych. 

Kolejnym problemem są projekty – nie zawsze jest tak, ze na rynku znajdziemy ambitne projekty wpisujące się w nasza strategie rozwoju technologicznego. Czasami możemy być przygotowani technologicznie, mieć gotowy zespół, a nasza inwestycja w rozwój będzie musiała czekać na zwrot z inwestycji w postaci odpowiedniego projektu – czym dłużej to trwa, tym większy koszt naszej inwestycji.

Jeśli skupimy się bardziej na rozwoju zespołu, a nie zapewnimy odpowiednich warunków do utrzymania pracowników, to więcej niż pewne, ze stracimy nasza inwestycje na korzyść konkurencji, która po prostu przejmie deweloperów wraz z ich wiedza.

Jak widać, stabilny i równomierny rozwój firmy softwareowej nie jest rzeczą banalną, błahą i łatwą do wdrożenia. Jeśli chcielibyście podyskutować na temat narzędzi, sposobów na zarzadzanie takim procesem, to jak zwykle zapraszam do dyskusji nie tylko mailowej, ale również tutaj – jako komentarzy. Wszyscy chcielibyśmy się czegoś nauczyć, więc będę wdzięczny za wszelka polemikę. 

Pozdrawiam serdecznie!

Więcej do przeczytania

narzędzia

Jak używać Zoom? Zostań mistrzem — poziom 1.

Narzędzia do telekonferencji, spotkań on-line, albo po prostu komunikatory są na pewno Ci znane i używasz od dawna. Wielu z nas coraz więcej takich narzędzi instaluje, używa lub po prostu testuje.
Dane z rynku wskazują, że Zoom jest jednym najczęściej wybieranych. W niniejszej publikacji opiszę pokrótce, dlaczego Zoom to dobry wybór.

Czytaj dalej...
rozwoj
efektywność

Stabilny rozwój

Trochę starszy post, ale główne przesłania z niego są nadal aktualne.
Staram się po krótce odpowiedzieć na pytanie co z perspektywy CTO jest konieczne, niezbędne, do zapewnienia stałego, stabilnego rozwoju firmy IT?

Czytaj dalej...

Czy chcesz poprawić efektywność procesów i wyniki swojej firmy?

Napisz do nas i bądźmy w kontakcie